Rekomendacje

Stanisław Stolarczuk

tel. 602 132 881
Umów się online

Iwona Matkowska

Kobieta 29 stycznia, 2015

 

Zapasy to taka mało popularna dyscyplina sportu, a ja się w niej zakochałam i to nawet nie wiem kiedy. Zawsze dużo trenowałam. Systematycznie i konsekwentnie, na treningach, na obozach oraz na zgrupowaniach. Jednym słowem dawałam z siebie wszystko, a wyniki były różne. Wydawało się, że mam świetną formę, a podczas zawodów czegoś jednak zabrakło aby odnieść to oczekiwane i wypracowane zwycięstwo. Zwykle przed zawodami trzeba było robić tzw. wagę. To była katorga, głodówki, tylko woda, osłabienie, a tu zawody i jak tu wygrać ?

Poszukując sposobu na sukces, innego spojrzenia, trafiłam do Pana Stanisława Stolarczuka, dietetyka, który jak się okazało doskonale rozumie sportowców. Konsultacje dietetyczne, suplementacyjne a nawet treningowe z Panem Staszkiem, wniosły sporo dobrego w moje życie i to nie tylko związane ze sportem. Podstawą były zmiany żywieniowe. Wyjaśnił mi dokładnie jak ogromne znaczenie ma to, co jem i kiedy. Nauczył mnie słuchać własnego organizmu i postępować nie szkodząc samej sobie. Miało to olbrzymie znaczenie podczas treningów. Nauczył mnie jak i kiedy należy wykorzystać najcenniejsze dla mnie 10s przesądzające o moim sukcesie. Nasza przygoda zaczęła się w 2008 roku. Po drodze były medale Mistrzostw Europy, Mistrzostw Świata, w końcu kwalifikacje na Olimpiadę Londyn 2012. Zajęłam tam 7 miejsce i czułam lekki niedosyt. Nie poddałam się, miałam nowy plan. W 2013 urodziłam syna, szybko wznowiłam treningi i w 2014 roku zdobyłam V-ce Mistrzostwo Świata. Aktualnie moim celem jest Olimpiada w Brazylii 2016. W tym roku czekają mnie kwalifikacje. Przygotowania trwają i cieszę się, że mogę liczyć na Pana Staszka, jego wiedzę i doświadczenie.